Strefa wiedzy

Jestem na „TAK”!

Wszechobecne ekrany – telefonów, tabletów, komputerów – sprawiają, że czytamy i uczymy się wolniej, pamiętamy mniej, a także… gorzej śpimy. Czy właśnie to sprawia, że czasem wolimy sięgnąć po drukowane książki i czasopisma? A może to po prostu nawyk z analogowych lat i sentyment do szelestu papieru? W komunikacji wewnętrznej, choć coraz więcej firm decyduje się tworzyć dla swoich pracowników e-magazyny, wciąż można znaleźć przykłady drukowanych, wydawanych regularnie publikacji. I mają się bardzo dobrze!

GAZETA DRUKOWANA

1. PRESTIŻ I RENOMA

Drukowany magazyn wysokiej jakości, z odpowiednio dobranym papierem, ciekawą okładką i zdjęciami pracowników to znakomita wizytówka firmy, kreująca jej wizerunek. Nie sposób jednak nie wspomnieć o autorze i budowaniu jego „widoczności” w organizacji za pomocą publikacji drukowanej. Zachowane archiwum gazet „na pamiątkę” to łatwo dostępne kompendium działań firmy na przestrzeni lat i przegląd osiągnięć jej pracowników. Wolne miejsce na półce na kolejne wydania mówi, że ta historia wciąż się pisze.

2. PORĘCZNOŚĆ

Nie każdy w firmie pracuje przy komputerze lub ma do niego nieograniczony dostęp. Wiele osób – pracowników technicznych czy przedstawicieli handlowych – jest ciągle „w ruchu”. Inni, jak pracownicy produkcyjni, też nieczęsto korzystają z informacji i narzędzi komunikacji on-line. Z pomocą przychodzi tradycyjny magazyn, który można przeczytać z koleżankami i kolegami na przerwie w stołówce. A potem – zabrać gazetę do domu i pokazać bliskim.

3. ODPOWIEDNI DOBÓR TEMATÓW

Pracownik, sięgając po drukowaną gazetę, może mieć pewność, że przeczyta tam tylko najważniejsze newsy i informacje z życia firmy. Zupełnie inaczej niż w intranecie czy elektronicznym newsletterze, w których treści nie są już tak pieczołowicie wyselekcjonowane i dotyczą raczej wydarzeń, które dzieją się w czasie rzeczywistym. Treści umieszczone w ich drukowanej wersji zwykle mówią o wydarzeniach z przeszłości, przy czym wciąż pozwalają być na bieżąco.

4. ZAPAMIĘTYWALNOŚĆ

Naukowcy z University of Leicester w Wielkiej Brytanii dowiedli, że nasz mózg o wiele lepiej przyswaja informacje przeczytane w drukowanej gazecie lub książce niż te „na szybko”, np. na ekranie elektronicznego urządzenia. Proces czytania druku jest też dużo bardziej efektywny. To szczególnie istotne w kontekście materiałów motywacyjnych czy edukacyjnych, które zamieszcza się w magazynach wewnętrznych. Co więcej, na papierze można bez ograniczeń zakreślać i rysować, a to wspomaga procesy pamięciowe!

5. BEZ OGRANICZEŃ POKOLENIOWYCH

Jeśli naszą grupą odbiorczą są młodzi ludzie, w ich gust pewnie trafią: elektroniczny newsletter, media społecznościowe czy możliwość wyszukania informacji w intranecie. Natomiast drukowana publikacja jest bardziej „uniwersalna”, bo sięgnie po nią i młodszy, i starszy pracownik. Dla pierwszej grupy wiekowej, będącej na początku ścieżki zawodowej, to cenne źródło informacji o firmie, w progi której weszli. Dla drugich – z doświadczeniem i długim stażem – to najbardziej przystępne narzędzie komunikacyjne.

GAZETA ELEKTRONICZNA

1. INTERAKTYWNOŚĆ

„Kliknij tutaj, aby…”, „Najedź kursorem myszki i…”, „Obejrzyj…” – to tylko niektóre z komunikatów, jakie można znaleźć w e-magazynach. Dzięki „zaszytym” linkom i odnośnikom pracownicy łatwo i szybko mogą przenieść się do firmowego intranetu, wyświetlać dodatkowe treści oraz oglądać filmy i zdjęcia, np. z brandowych wydarzeń. Do tego teksty da się do woli powiększać, pomniejszać, przeciągać, przeklejać i kopiować, m.in. po to, by podzielić się swoim artykułem z innymi.

2. WIĘKSZA DOSTĘPNOŚĆ

Często, głównie ze względu na koszty i ekologię, nakład drukowanego magazynu wewnętrznego zostaje zredukowany – bywa niższy od liczby pracowników, a jeden numer może być czytany przez kilka osób. W przypadku elektronicznej wersji magazynu nie musimy martwić się o jego dostępność, a dzięki temu, że jest publikowany na wewnętrznych platformach czy wysyłany za pośrednictwem mailingu, wszyscy pracownicy mają do niego nieograniczony dostęp – w każdym czasie i miejscu.

3. WZGLĄD NA EKOLOGIĘ

Dla firm, którym szczególnie „leży na sercu” społeczna odpowiedzialność i wpływ na środowisko, atutem gazet elektronicznych na pewno będzie to, że są one bardziej ekologiczne niż papierowe. W końcu do ich wyprodukowania czy przeczytania potrzebne są tylko: komputer, program graficzny/aplikacja do odczytu PDF-ów i połączenie z siecią. Dzięki temu oszczędzamy papier, chronimy planetę przed wycinką drzew i zmniejszamy globalną emisję CO2.

4. ŁATWOŚĆ ARCHIWIZACJI

Niekwestionowaną zaletą jest sposób przechowywania elektronicznych magazynów – całe nasze archiwum tak naprawdę zmieści się na jednym dysku przenośnym lub paru płytach CD/DVD. W jednym miejscu mamy dostęp do np. kilkudziesięciu wydań naszego pisma, a do tego – dzięki systemowi nawigującemu i wyszukującemu – w kilka sekund możemy znaleźć interesujący nas temat, do którego chcemy wrócić, bez konieczności wertowania papierowych gazet.

5. NIEOGRANICZONA OBJĘTOŚĆ

Przy tworzeniu elektronicznych materiałów można sobie pozwolić na zamieszczenie większej liczby stron niż w przypadku drukowanej publikacji. Stwarza to więcej możliwości, np. przy doborze i selekcji treści czy materiału graficznego. Teoretycznie ogranicza nas tylko wyobraźnia zespołu redakcyjnego, ale trzeba pamiętać, żeby nie dodawać w nieskończoność stron i zostawić w zanadrzu parę „smaczków” oraz tematów do kolejnego numeru. 😉

To jest Karolina.
Od 9 lat pełni stanowisko operatora linii produkcyjnej,
na zmianie będąc jedyną kobietą "w męskim świecie".
Koledzy z pracy starają się przy niej pokazać z jak najlepszej strony.
Za to Tadeusz,
ślusarz z 45-letnim stażem
w tej samej firmie
,
nie wyobraża sobie życia
bez wędkarstwa.
Oto Magda.
Magda jest
sprzedawcą w sklepie.
Dzięki samodzielnie wykonanej reanimacji,
uratowała życie swojemu tacie.
A to Robert.
Zawodowo: kierownik ds. importu,
prywatnie: od 17 lat sokolnik.
O drapieżnikach wie wszystko,
choć czasem zdarzy mu się zgubić ptaka.
Czy tak
naprawdę wiesz,
kto pracuje w Twojej firmie?
Fabryka Fraz
Niezwykłe
historie
pozornie
zwykłych ludzi.